Wednesday, 4th April 2012

Posts Tagged ‘studia w UK’


Wrażenia z kursu językowego w UK

Londyn jest tak fascynującym miastem, że liczba turystów trzykrotnie przewyższa liczbę jej mieszkańców. Ta metropolia rozciągająca się po obu stronach Tamizy ma tak wiele do zaoferowania turystom. Każdy pragnie zwiedzić Pałac Buckingham, Gabinet Figur Woskowych Madamme Tussaud, Opactwo Westmin-sterskie i wiele innych sławnych miejsc łącznie z ulicą Oxford, na której tętni życie jak nigdzie indziej.

Choć tamtejszy klimat niezbyt mi odpowiada, nie mogłam oprzeć się chęci zwiedzenia tego miasta. Mój wyjazd łączył się z nauką języka angielskiego. Mam blokadę językową i uznałam, że w Londynie ją przełamię.

W wyszukiwarce internetowej znalazłam szkołę prowadzącą kursy językowe dla obcokrajowców, położoną niedaleko Tamizy, zamku Tower of London i centrum finansowego Londynu – City of London. Uznałam, że miejsce jest idealne dla kogoś, kto chce poza nauką mieć szybki dostęp do wszelkich sławnych miejsc tego miasta.

Zakwaterowana byłam u rodziny angielskiej, w pokoju dwuosobowym z Azjatką. Bardzo szybko złapałyśmy kontakt i zaprzyjaźniłyśmy się. Do dziś piszemy maile i planujemy jakiś wspólny wyjazd. W pierwszym dniu, po napisaniu testu kwalifikacyjnego, rozdzieleni byliśmy do odpowiednich grup zaawansowania. Ja zapisałam się na kurs intensywny z podwójna liczbą godzin (30/tygodniowo). Już po tygodniu poczułam jak duże postępy robię w konwersacji. Przestałam wstydzić się mówić z błędami. Bardzo pomocne były dla mnie rozmowy przy posiłkach z rodziną angielską. Nikt się ze mnie nie śmiał a wręcz przeciwnie, pomagał mi poprawiać i rozumieć błędy.

Program zajęć pozalekcyjnych, jakie oferowała szkoła, był tak bogaty, że nikt się nie nudził nawet w czasie deszczu. Nie to jednak dla mnie było najważniejsze. Samo prowadzenie lekcji i profesjonalni nauczyciele, którzy starali się ze wszystkich sił abyśmy się nauczyli i byli zadowoleni. Muszę przyznać, że w Polsce mało jest tak nastawionych nauczycieli. Mam przykre doświadczenia ze szkoły może, dlatego uogólniam, ale nauczyciel polski kojarzy mi się z katem, który ma satysfakcję ze stawiania pały i nie zależy jemu na tym abyś umiał, bo nigdy cię nie doceni ani nie da szansy poprawy.

Cztery tygodnie mojego pobytu minęły jak jeden dzień. Wróciłam do domu szczęśliwa i bardzo douczona. Przestałam się wstydzić mówić po angielsku. Każdemu, kto pragnie mówić w obcym języku polecam wyjazdy językowe chociażby na dwa tygodnie. Przez te cztery tygodnie opanowałam program, który w Polsce przerabia się przez dwa lata. Nie żal pieniędzy, bo to jest inwestycja przyszłościowa.

polishstudent.co.uk


Szansa studiowania za darmo

Studenci oxfordzkiego uniwersytetu będą mięli szanse studiować za darmo jeżeli podejmą się użytecznych społecznie prac.

Jak można dziś przeczytać w dziennikach “The Independent” i “The Telegraph”, kierownik finansów Uniwersytetu w Oxford nakreślił nowy plan mający pomóc studentom, którzy zamierzają podjąć się użytecznych społecznie prac. Będą oni mogli liczyć na umorzenie opłat za czesne.

Przedstawiciele uniwersytetu podkreślają, iż jest to póki co jedynie projekt.

Jednocześnie władze uczelni dążą do osiągnięcia większej niezależności finansowej szkolnictwa wyższego od rządu, domagając się zniesienia jego kontroli nad wysokością czesnego, które na dzień dzisiejszy wynosi £3,225.
Miałoby to usprawnić działanie uniwersytetu wspierając finansowo studentów.

Zaproponowano utworzenie funduszu, z którego mogłyby być opłacane studia tych, którzy podejmują się pracy w zawodach użytecznych społecznie jak na przykład zawód nauczyciela. Fundusz ten miałby się opierać na dobrowolnych datkach od zamoznych absolwentów uniwersytetu.

O tym czy projekt stanie się rzeczywistością dowiemy się późnym latem tego roku.

londynek.net


Optymiści bez wyobraźni…

66 procent respondentów myśli, że w wieku 25 lat będzie w stanie kupić dom...

Młodzi Brytyjczycy myślą, że już w wieku 25 lat będą posiadali własny dom, a w wieku 35 lat ich roczna pensja będzie wynosić więcej niż 50 tysięcy funtów. Na dodatek brytyjska młodzież sądzi, że ich zadłużenie tuż po zakończeniu studiów wyniesie tylko 10 tysięcy funtów. Takie optymistyczne wnioski płyną z ankiety przeprowadzonej przez bank NatWest wśród 10 tysięcy nastolatków w Wielkiej Brytanii.

Większość ankietowanych przyznało, iż już teraz myśli o tym, na co przeznaczy zarobione pieniądze, a dwie trzecie badanych zgodziło się z tezą, że recesja poprawiła ich umiejętności zarządzania własnymi funduszami – podaje guardian.co.uk. Pomimo trudnej sytuacji gospodarczej większość osób w wieku 12 do 19 lat, które zostały objęte badaniem, ma bardzo optymistyczne oczekiwania w stosunku do swojej przyszłości finansowej.

Zgodnie z wynikami ankiety najwięksi optymiści mieszkają w Londynie. Młodzież ze stolicy myśli, że w wieku 35 lat będzie zarabiać rocznie 63 227 funtów – to aż dwa razy więcej niż obecnie zarabiają osoby trzydziestoletnie, bowiem średnia roczna pensja 30-latka w Londynie wynosi 28 933 funty. Z kolei najmniej optymistycznie myśli młodzież z East Midlands, oczekująca rocznej pensji w wysokości 33 468 funtów, która mimo wszystko jest o 4 tysiące wyższa od rzeczywistej średniej pensji 30-latka w stolicy.

66 procent respondentów myśli, że w wieku 25 lat będzie w stanie kupić dom, gdzie obecnie tylko 14 procent właścicieli domów ma 25 lat lub więcej.
Dodatkowo dzięki badaniu okazało się, że chłopcy potrafią więcej zaoszczędzić na tzw. czarną godzinę niż dziewczyny. Być może dzieje się tak, dlatego, gyż płeć brzydka częściej podejmuje się tymczasowej pracy i w związku z tym ma więcej środków do zagospodarowania. Co ciekawe recesja bardziej wpłynęła na obniżenie kieszonkowego chłopców niż dziewczyn.

Rzeczywistość, z jaką zderzą się młodzi Brytyjczycy może być dla nich szokująca. Ostatnie dane pokazują, że osoby opuszczające uczelnie będą miały więcej niż 20 tysięcy długu, które pożyczyli właśnie na edukację.
Najnowsze dane pochodzące z przeprowadzonej ankiety wykazały jasno, że młodzi mieszkańcy Wysp nie zdają sobie sprawy z tego, jak naprawdę będzie wyglądać ich przyszła sytuacja finansowa.
Wendy van den Hende z Personal Finance Education Group, promująca edukację zarządzania własnymi funduszami w szkołach uważa, że recesja wyraźnie wpłynęła na młodych ludzi.
Według niej młodzi Brytyjczycy coraz bardziej angażują się w zarządzanie środkami pieniężnymi – używają kart kredytowych swoich rodziców dokonując zakupów w Internecie, czy płacąc za obiad w szkolnej stołówce. Optymistyczne wyniki ankiety jej nie dziwią, gdyż większość nastolatków interesuje się pieniędzmi, ale niekoniecznie jest świadoma tego, czego może spodziewać się w przyszłości.

www.elondyn.co.uk



Top