Wednesday, 4th April 2012

Posts Tagged ‘życie w Anglii’


Gigantyczne podwyżki cen energii w UK?

Gaz o 19 proc., prąd o 10 proc. w górę – takie podwyżki planuje od 1 sierpnia jeden z głównych dystybutorów energii w Wielkiej Brytanii. Roczne rachunki przecietnej rodziny zwiększą się o 180 funtów.

Takie podwyżki zapowiedział wczoraj ScottishPower, jeden z największych dostarczycieli energii w Wielkiej Brytanii. – To skutek podwyżek cen surowców na światowych rynkach – tłumaczy Raymond Jack, dyrektor handlowy ScottishPower. – Rozumiemy problemy naszych odbiorców, ale my też nie możemy znosić w nieskończoność gigantycznych wzrostów cen surowców.

Eksperci twierdzą, że wkrótce to samo zrobią pozostali dostarczyciele energii z terenu Zjednoczonego Królestwa. – Podwyżki u konkurencji to kwestia tygodni – prognozują. – Ostatnia wspólna podwyżka energetycznej “Wielkiej Szóstki” miała miejsce ledwie kilka miesiecy temu. Wówczas rachunki 28 mln odbiorców zwiększyły się o 5,6 proc.

Mervyn King, dyrektor Bank of England już miesiąc temu przestrzegał, że nie jest możliwe utrzymanie cen w obecnej sytuacji geopolitycznej. Już wtedy prognozował 15-procentowe podwyżki – Kryzys energetyczny wywołany katastrofą nuklearną w Japonii oraz wojną w Libii musi przełożyć się na podwyżkę rachunków – tłumaczył.

Organizacje konsumeckie są bezradne. Zdają sobie sprawę, że klient nie będzie miał wyboru. Bo w branży energetycznej ceny są niemal identyczne i trudno mówić o realnej konkurencji.



UK: Miasto z perspektywami

Aberdeen to miasto, które najlepiej poradziło sobie z recesją gospodarczą i ma szansę na ekonomiczny sukces – mówią eksperci. Z kolei Glasgow znalazło się na przeciwległym biegunie.

Takie informacje pojawiły się w raporcie Centre for Cities, instytutu mającego na celu poprawę wyników ekonomicznych miast w Wielkiej Brytanii – podaje serwis BBC News.
W czołówce miast, które dobrze radzą sobie w czasach kryzysu znalazło się szkockie Aberdeen, kolejne lokaty zajęły Bristol i Leeds. Autorzy raportu analizowali wiele różnych czynników, takich jak wskaźnik bezrobocia, kwalifikacje zawodowe mieszkańców, jak również ciężar cięć budżetowych, z którymi musi sobie poradzić dane miasto.

Analizie poddano 63 brytyjskie miasta. Aberdeen wygrało między innymi dzięki wysokiemu poziomowi zatrudnienia. Znaczenie miał też fakt, że w tym mieście mieszka wielu wykwalifikowanych fachowców, co dobrze widać w szybkim rozwoju sektora prywatnego.

Na samy dole rankingu znalazło się Glasgow. Miasto oceniono dość negatywnie głównie z uwagi na zbyt dużą zależność mieszkańców od systemu opieki społecznej. Eksperci z Centre for Cities stwierdzili, że miasta, które w rankingu wypadły najgorzej, wymagają stworzenia szybkiego planu naprawczego i mocnego wsparcia od rządu. Z kolei miasta, które znalazły się w czołówce zestawienia zdaniem ekspertów powinny posiadać większą samodzielność finansową i polityczną.
- Naszym celem jest wskazywanie tych miast, które zasługują na dodatkową uwagę i wsparcie. Dzięki takim zabiegom zyska cała gospodarka narodowa – mówi Paul Swinney z instytutu Centre for Cities.

Małgorzata Jarek, MojaWyspa.co.uk


Spis powszechny na Wyspach

Niepoddanie się spisowi grozi nałożeniem kary finansowej...

Na 27 marca zaplanowano przeprowadzenie spisu powszechnego. Obejmie on wszystkie osoby przebywające na terytorium Zjednoczonego Królewstwa przez okres dłuższy niż trzy miesiące.

Spis będzie przeprowadzany drogą internetową – poprzez stronę 2011census. gov.uk lub za pomocą formularzy spisowych, które każdy z ankietowanych otrzyma przez posłańca i które będzie zobowiązany przesłać na adres biura spisowego. Niepoddanie się spisowi grozi nałożeniem kary finansowej w wysokości 1000 funtów.

Krajowe Biuro Statystyk (ONS), biorąc pod uwagę szacowaną liczbę Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, zamierza udostępnić formularze spisowe także w języku polskim. Polacy mogą także liczyć na pracę w biurach spisowych, które zatrudnią ok. 35 tys. osób.

Przedstawiciele ONS zapewniają, że wszelkie dane zgromadzone podczas spisu będą służyły wyłącznie celom statystycznym i nie zostaną ujawnione żadnej innej instytucji brytyjskiej czy zagranicznej. Obawy części Polaków, że informacje dotyczące np. ich dochodów mogłyby trafić do urzędników w kraju, są więc nieuzasadnione.

Dane statystyczne uzyskane dzięki spisowi posłużą instytucjom brytyjskim do definiowania polityki wobec mniejszości przebywających na Wyspach. Może się to przełożyć na decyzje dotyczące polskiej społeczności, co może mieć znaczenie m.in. dla edukacji, polityki społecznej czy opieki zdrowotnej. Spis pomoże także precyzyjnie określić liczbę Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii.

goniec.com



Top